Poważne przesłanie kryjące się za głupimi zdjęciami koni Kim Dzong Una

Tak, to zabawne, ale to nie żart.

Kim na białym koniu w śnieżnym górskim krajobrazie.

Kim Jong Un na koniu na górze Paektu na zdjęciu opublikowanym przez Korean Central News Agency 16 października 2019 r.





Koreańska Centralna Agencja Informacyjna

Korea Północna opublikowała serię zdjęć lidera Kim Dzong Una dosiadającego majestatycznego białego konia na ośnieżonej górze — i są one tak cudownie zabawne, jak mogłoby się wydawać.

Należy zazwyczaj zachować ostrożność, rozpowszechniając propagandę brutalnego reżimu autorytarnego oraz zdjęcia koni publikowane przez państwowe Koreańska Centralna Agencja Informacyjna (KCNA) we wtorek i środę z pewnością pasują do tej ustawy.

Ale uwierz mi, kiedy mówię, że oglądanie Kim Dzong Una próbującego rozpocząć Weird Dictator Winter jest naprawdę warte twojego czasu.



mam na myśli, po prostu Spójrz na nie .

Mam wiele, wiele myśli, ale oto tylko kilka.



Po pierwsze, doceńmy, jak niesamowicie głupie są te zdjęcia. To Kim w zainscenizowanej okazji do robienia zdjęć na nieskazitelnie białym koniu w najbardziej zimowej scenerii przypominającej krainę czarów, jaką można sobie wyobrazić. Wiem, jaka będzie moja nowa tapeta komputerowa.

Po drugie, eksperci od jeździectwa wydają się być pod wrażeniem stylu jazdy dyktatora. Opierając się wyłącznie na tych zdjęciach, naprawdę nie mam nic wielkiego, do czego mógłbym się przyczepić [Kim] z punktu widzenia jazdy, Katie Bo Williams , reporter obrony w DefenseOne i zapalony jeździec konny, napisał we wtorek na Twitterze po obejrzeniu zdjęć. Nie ciągnie pyska zwierzęcia, jego noga jest w zasadzie pod nim, a koń wygląda na dość zrelaksowanego.

Po trzecie, jazda konna i próbowanie przy tym wyglądać niesamowicie, to coś w rodzaju dyktatora 101. Dyktator Turkmenistanu Gurbanguly Berdymukhamedov niedawno zbudował masywny złoty posąg o sobie na koniu. A kto mógłby zapomnieć te kultowe zdjęcia rosyjskiego prezydenta? Władimir Putin jeździć na brązowym koniu bez koszuli? Wiem, że nie mogę.



Jednak moja czwarta myśl nie jest tak zabawna. Podobnie jak w przypadku każdej propagandy, zwłaszcza tej pochodzącej z Korei Północnej, te beztroskie obrazy mają poważniejsze znaczenie – i wielu ekspertów martwi się, co mogą prognozować.



Kim przygotowuje swój lud — i świat — na nadchodzące niebezpieczne czasy

Góra, na którą wspięli się Kim i jego koń, to Góra Pektu, która ma wielkie znaczenie symboliczne i święte w Korei Północnej. To mityczne miejsce narodzin założyciela pierwszego koreańskiego królestwa i odegrało kluczową rolę zarówno w koreańskim zbrojnym ruchu oporu przeciwko japońskiej okupacji na początku XX wieku, jak i późniejszej wojnie koreańskiej, kiedy partyzanci dowodzeni przez Kim Il Sunga — dziadka Kim Dzong Una i założyciel współczesnej Korei Północnej — wykorzystał górę jako bazę.

Jest to tak ważne dla narodowej historii i tożsamości Korei Północnej, że Kim Dzong Il (ojciec Kim Dzong Una, który prowadził kraj aż do śmierci w 2011 r.) dosłownie przepisał historię, twierdząc, że urodził się na górze (nie był) — zapisy pokazują, że faktycznie urodził się daleko, w Związku Radzieckim).

Kim Jong Un i prezydent Korei Południowej Moon Jae-in zrobili nawet zdjęcie przed górą, kiedy Moon odbył swoją historyczną wizytę w Korei Północnej w zeszłym roku.

Kim, Moon i ich żony na szczycie góry Paektu.

Przywódca Korei Północnej Kim Jong Un i prezydent Korei Południowej Moon Jae-in na szczycie góry Paektu 20 września 2018 r.

Pyeongyang Press Corps / Pool / Getty Images

Co więcej, białe konie symbolizują Kim Il Sung , założyciel kraju i dziadek obecnego przywódcy — boska postać w mitologii Korei Północnej. Dziadek Kima, Kim Il Sung, był rzekomo odwiedzany przez białego konia podczas jego walk z japońską okupacją i często wyobrażano go sobie jadącego na takim rumaku, Washington Post notatki.

Tak więc zrobienie przez Kim obszernej sesji zdjęciowej z białym koniem na tej górze musi oznaczać, że ma coś ważnego do powiedzenia. I na podstawie oświadczenia KCNA, które wyszło ze zdjęciami, jasne jest, że tak.

Skupmy się na dwóch ostatnich akapitach, więc przyjrzyjmy się każdemu po kolei.

W przedostatniej części oświadczenie wspomina, jak Kim spogląda na swój kraj, który własnymi wysiłkami osiągnie dobrobyt, napotykając wszystkie przeciwne wiatry burzą na Mt Paektu. Odzwierciedla to Kim powtarzające się wypowiedzi że Korea Północna przesunie swoją uwagę z opracowywania i testowania broni na poprawę gospodarki kraju.

Jednak ten wysiłek został zahamowany przez sankcje prowadzone przez USA, które zahamowały wzrost gospodarczy kraju – główny powód, dla którego Phenian jest zdenerwowany, że nie zawarł umowy nuklearnej z Waszyngtonem, która zniosłaby kary.

Tak więc prawdopodobnie, aby dobrze wyglądać przed swoją rodzimą publicznością – dyktatorzy też mają politykę – Kim zrobił zdjęcia glamour Pektu. Być może próbuje odzyskać tę narrację i symbolikę, że dobrobyt będzie oparty na warunkach Korei Północnej i niezależny od zewnętrznych aktorów, powiedziała mi Jenny Town, ekspert ds. Korei Północnej w Stimson Center w Waszyngtonie. Może to być strategia hedgingowa, uznająca, że ​​dyplomacja może nie prowadzić do porozumienia, które przyniosłoby korzyści.

Co prowadzi nas do ostatniego akapitu oświadczenia KCNA: Wszyscy urzędnicy, którzy towarzyszyli mu na szczycie góry, czuli przepełnione emocjami i radością i byli przekonani, że będzie wielka operacja, aby ponownie zadziwić świat i przyspieszyć rewolucję koreańską krok naprzód.

Niektórzy eksperci obawiają się, że świat będzie miał miejsce na wielką operację. W końcu Kim powiedział, że jeśli Korea Północna i Stany Zjednoczone nie zawrą porozumienia do końca roku, mogą wznowić testy pocisków, które mogłyby uderzyć w Amerykę bronią jądrową. To może potencjalnie wywołać obawy o wojnę między tymi dwoma krajami, jak w 2017 roku.

Symbolika samych obrazów i ich styl powrotu do propagandy epoki jego dziadka wydaje się nieść przesłanie władzy, pewności siebie i gotowości w obliczu nadchodzących trudnych czasów, Abrahama Danii, byłego najwyższego urzędnika Pentagonu na Wschodzie. Asiu, powiedziała mi.

Inni jednak twierdzą, że przesłanie jest tylko wyraźnym wyartykułowaniem tego, jak Pjongjang czuje się w związku z brakiem postępów w administracji Trumpa. Nie martwię się bardziej niż dzień czy dwa temu, powiedział mi Joshua Pollack, ekspert ds. Korei Północnej w Middlebury Institute for International Studies. Byli gotowi ruszyć nową ścieżką, gdy tylko stało się jasne, że w rozmowach ze Stanami Zjednoczonymi ich nie ma.

Na pewno nie jest dobrze, ale od jakiegoś czasu jest źle – dodał.

W efekcie Kim właśnie ogłosił – w najbardziej północnokoreańskim stylu – że Ameryka musi zawrzeć z nami porozumienie, albo cofniemy się do najgorszych czasów. Ale swoim obywatelom dyktator obiecuje, że przetrwają ekonomicznie pomimo sankcji.

To zła wiadomość dla każdego, kto ma nadzieję, że Stany Zjednoczone i Korea Północna znajdą pokojową drogę naprzód. Zapowiada bardzo skalisty, niebezpieczny rok 2020.

Przynajmniej będziemy mieć zabawne zdjęcia, które podniosą nas na duchu.