Dlaczego naturalna żywność stała się świeckim zastępstwem dobroci i czystości?

Profesor religii wyjaśnia.

Buszele jabłek

Całkowicie naturalny aromat jabłkowy.





Obrazy Getty

Ta historia jest częścią grupy opowiadań o nazwie Dobra

Brzmi nieźle, pomysł naturalnego jedzenia. Istnieją sklepy z naturalną żywnością i naturalnymi słodzikami. Możesz kupić całkowicie naturalny sok grejpfrutowy. Możesz kupić naturalny aromat rzemieślniczy aromat do tortu urodzinowego . Instrukcje dotyczące przestrzegania diety paleo zalecają spożywanie wyłącznie naturalnych pokarmów, takich jak twoi przedrolni przodkowie. Natural przywołuje prelapsariańską przeszłość, taką jaką miało być jedzenie, zanim namieszaliśmy w przemyśle.

Ale zdefiniowanie naturalnej żywności okazało się trudne. FDA wciąż nie ma oficjalnej definicji oznaczenia, chociaż się starają; w marcu 2018 r., agencja ogłosiła wkrótce ogłoszą jedną. (Jeszcze nie.) Emocjonalnie wiemy, co to jest naturalne. Z naukowego punktu widzenia jest to znacznie mniej jasne.



Alan Levinovitz, adiunkt religii w James Madison i niezależny dziennikarz, który napisane szeroko o naszym zbiorowe zauroczenie z pojęcie naturalnego, argumentuje, że pytanie o to, co się kwalifikuje, nie jest tylko kwestią żywieniową, ale moralną.

Naturalność kojarzy się z dobrocią, he napisał niedawno w Washington Post , rozpatrując aktualny pozew nad względną naturalną lub nienaturalne zalety wody gazowanej LaCroix . W poszukiwaniu produktów naturalnych chodzi o zdrowie, tak, ale holistyczne zdrowie, pisał. Fizyczne i duchowe, osobiste i planetarne. Natura staje się świeckim odpowiednikiem Boga, a słowo „naturalny” synonimem słowa „święty”.

Więc jak się tu dostaliśmy, czcząc przy ołtarzu natury? I czy się mylimy? Zadzwoniłem do Levinovitz, żeby porozmawiać o związku między jedzeniem a moralnością.



Nasza rozmowa została skondensowana i zredagowana dla jasności.

Rachel Sugar

Wiele z twoich ostatnich prac dowodzi, że dyskurs o jedzeniu ściśle odzwierciedla dyskurs wokół religii. Są dobre i złe jedzenie i jedzenie wolne od poczucia winy. Zamawianie lub nie zamawianie frytek ma wagę moralną. Dlaczego?

Alan Levinovitz

Sposób, w jaki tworzymy tożsamość dla siebie, odbywa się – przynajmniej częściowo – poprzez rytuały, a rytuał jedzenia jest naprawdę ważny. Musimy to robić trzy razy dziennie, to bardzo osobiste, bierzemy coś spoza naszego ciała i wkładamy to do naszych ciał, więc ma sens, że naprawdę zwracamy uwagę na ten rytuał jako coś, co pomaga nam wyrazić nasze wartości.



Wydaje mi się, że wiele z naprawdę intensywnej debaty, którą toczymy wokół jedzenia i tego, co powinniśmy jeść, a czego nie, wiąże się z większymi pytaniami o naszą tożsamość i o to, jak rozumiemy naprawdę szerokie kwestie moralne, takie jak nasze obowiązki do środowiska lub naszych obowiązków wobec zwierząt.

Rachel Sugar

Jedną z rzeczy, która naprawdę ma znaczenie moralne, jest idea, że ​​naturalna żywność jest lepsza. Naturalność jest dobra. Sztuczne jest złe. Skąd pochodzi to stowarzyszenie?



Alan Levinovitz

Kiedy zacząłem badać jedzenie i myśleć o jedzeniu i rozmawiać z ludźmi o tym, jak wybierają żywność, którą chcą jeść, pomysł, że to, co naturalne, jest dobre, pojawiał się raz po raz. Ludzie chcieli znaleźć naturalną żywność, szukali jej na etykietach, a także chcieli dostosować swoje nawyki żywieniowe do tego, co uważali za naturalne.

Stało się dla mnie jasne, że naturalność jest czymś w rodzaju świeckiego zastępstwa dla uogólnionego rozumienia dobra, które w religii nazwalibyście świętością, czystością lub czymś w tym rodzaju. Natura, przez duże N, zajęła miejsce Boga. W świeckim społeczeństwie nie oczekujemy od religii, aby mówiły nam, co jeść ani jak się leczyć, więc jeśli chodzi o ogólne wskazówki dotyczące tego, co można jeść, potrzebny jest świecki substytut, a tym zsekularyzowanym substytutem jest natura.

Istnieje taka idea natury jako pewnego rodzaju bytu, który pragnie pewnych rzeczy i zaprojektowała je w taki, a nie inny sposób, i która jest ważona moralnie: Jaka natura jest staje się czym powinno być . W tym sensie spełnia naprawdę wiele funkcji, które Bóg spełnia w tradycyjnej myśli religijnej.

Rachel Sugar

Czy zawsze tak było? Ciągle myślę o okresach w historii, kiedy ludzie byli naprawdę podekscytowani wysoko przetworzoną żywnością – na przykład lata 50., kiedy zaczyna się prawdziwy boom na żywność wygodną.

Telewizyjna kolacja z bliska

Prawdopodobnie nie naturalne.

Getty Images/Tetra Images RF

Alan Levinovitz

Tak, nie zawsze tak było, a przynajmniej tak było, ale w skomplikowany sposób. Jeśli cofniemy się bardzo, bardzo długo, odkryjemy, że idee dotyczące tego, jak ludzie powinni odnosić się do natury, miały związek z doskonaleniem natury.

We wczesnej kuchni indyjskiej oczyszczano masło, aby uzyskać ghee, a idealną formą masła była ta sklarowana, oczyszczona forma. Wyrafinowana żywność była idealną żywnością. Chciałeś rafinowany ziarna; chciałeś biały Ryż. Wyrafinowane produkty spożywali wyrafinowani ludzie. To samo odzwierciedlenie moralności pojawia się w produkcji żywności, z tym wyjątkiem, że wtedy chodziło o to, że ludzie powinni doskonalić naturę.

Ale to skomplikowane. Nawet jeśli cofniesz się do sztuk Szekspira, nienaturalność jest synonimem zła. Śmierć nienaturalna oznacza, że ​​zostajesz zamordowany, podczas gdy śmierć naturalna to umieranie ze starości w twoim łóżku. Tak więc idea, że ​​naturalne jest synonimem dobra, a nienaturalne jest synonimem zła, naprawdę mocno przewija się przez historię — tak po prostu, jak pojmujemy to, co naturalne, komplikuje się.

Rachel Sugar

Więc myślę, że powinienem zrobić kopię zapasową i zadać najbardziej podstawowe pytanie: Kiedy mówimy dzisiaj „naturalny”, co w ogóle mamy na myśli?

Alan Levinovitz

Myślę, że w tej chwili to, co naturalne oznacza w bardzo szerokim znaczeniu, to systemy, które istnieją poza i przed ludźmi. Myślę o tym w kontinuum. Najbardziej naturalne rzeczy to rzeczy, które istniałyby bez ingerencji człowieka, a najmniej naturalne to rzeczy, które możemy sobie wyobrazić tylko z ingerencją człowieka. Może paprocie w jakiejś dziewiczej dolinie byłyby najbardziej naturalną rzeczą.

Rachel Sugar

Widzisz wielu ludzi zaniepokojonych jedzeniem chemikaliów, które są przedstawiane jako nienaturalne – choć oczywiście wszystko zawiera chemikalia. To naprawdę nie ma sensu. Ale rozumiesz też, co ludzie mają na myśli: jedz jabłko, a nie torebkę Doritos.

Alan Levinovitz

Ludzie mogą nie rozumieć wielu tradycyjnych metod produkcji żywności, ale czują, że je rozumieją. Czują, że wiedzą, jak rośnie jabłoń, nawet jeśli tak naprawdę nie wiedzą, jak działają przemysłowe farmy jabłek.

To zupełnie inny proces niż, powiedzmy, kraking parowy petrochemikaliów i przekształcanie ich w smak jabłkowy. Może być tak, że smak jabłkowy jest substancją chemiczną w taki sam sposób, jak sok z jabłka z jabłoni jest substancją chemiczną, ale ludzie, którzy mówią, że nie chcę chemikaliów w swoim jedzeniu, mają na myśli to, że nie chcę substancji, które są produkowane metodami, które są dla mnie zasadniczo obce i stosunkowo nowe, a zatem nie zostały przetestowane w mojej żywności.

To, co ludzie mają na myśli, mówiąc, że nie chcę chemikaliów w moim jedzeniu, to to, że nie chcę substancji, które są produkowane metodami, które są dla mnie zasadniczo obce i stosunkowo nowe, a zatem nie zostały przetestowane w moim jedzeniu

Rachel Sugar

FDA nie przedstawiła jeszcze definicji naturalnego, co ma sens, ponieważ brzmi tak, jakbyś mówił, że jest to po prostu bardzo, bardzo trudne do zdefiniowania.

Alan Levinovitz

To niemożliwe. Jako termin równie trudno zdefiniować, jak Bóg lub dobro.

Rachel Sugar

Ale wciąż otwierają pytanie dla publiczne jak , Prawidłowy?

Alan Levinovitz

Tak, przejrzałem komentarze. i napisał utwór dla NPR o znaczeniu naturalności i przejrzałem mnóstwo tych komentarzy. Było kilka wyraźnych odniesień do Boga — naturalne jest to, co Bóg chciał dla nas jeść. Chodzi o to, że istnieją te systemy, które nie zostały stworzone przez człowieka, zostały stworzone przez Boga i produkują pewne rodzaje żywności. To są pokarmy, które mamy spożywać.

Rachel Sugar

Co Twoim zdaniem napędza obecną obsesję na punkcie naturalnego jedzenia?

Alan Levinovitz

Myślę, że w tej chwili my – a kiedy mówię, mam na myśli prawdopodobnie czytelników artykułu Vox – jesteśmy bardzo świadomi złych skutków, jakie ludzie wywierają na świat. Jesteśmy świadomi zmian klimatycznych. Jesteśmy świadomi wylesiania. Jesteśmy świadomi zła rolnictwa przemysłowego.

To jest moralna nieczystość, którą odczuwamy dotkliwie i która również jest bardzo trudna do przekroczenia. Jesteśmy częścią tych systemów. Co zamierzasz zrobić? Koniec końców wystarczy kupić jedzenie. Jesteś częścią tego systemu żywnościowego. To sprawia, że ​​czujemy się winni. To rodzaj nieczystości, a sposób, w jaki to przekraczamy, polega na poszukiwaniu tego, co naturalne, ponieważ to, co naturalne, przynajmniej w teorii, nie zaszkodzi środowisku. Jeśli tak miało być, to nie jest to spowodowane przez nas i dlatego nie jest to nasza wina. Jest więc sposób, w jaki kupowanie naturalnych outsourcingów agencji do natury, a jeśli kupujesz rzeczy, które są stworzone przez naturę, to nie może być twoja wina, jeśli są złe.

To symboliczny sposób na usunięcie się z systemu, który naszym zdaniem jest głęboko wadliwy. Istnieje rodzaj starożytnej magicznej formuły, jesteś tym, co jesz, a kiedy jesz rzeczy stworzone w systemie, który jest szkodliwy dla świata, pojawia się również poczucie, że są one złe dla ciebie. A to wynika z zupełnie innego zestawu niepokojów: przekonania, że ​​ultra przetworzona żywność powoduje choroby i przejadamy się; mamy wszystkie te alergie i kto wie, skąd się biorą? Wszystkie nasze mikrobiomy są zepsute. I znowu, rozwiązaniem wielu bardzo skomplikowanych problemów staje się po prostu jedzenie w sposób, w jaki powinno się jeść, czyli jedzenie naturalne.

Rachel Sugar

W artykule, który napisałeś niedawno dla Washington Post, sugerujesz, że kupowanie naturalnych produktów jest współczesnym odpowiednikiem kupowania odpustów. Że jeśli kupimy nieprzetworzone zboża zebrane w sposób etyczny, możemy uwolnić się od poczucia winy za naszą rolę w systemie żywnościowym.

Alan Levinovitz

Tak, myślę, że to robimy. To znaczy, na pewno staram się to robić. Wszechobecność czegoś takiego jak sprawiedliwy handel polega na poczuciu, że znajdujemy się na szczycie systemu żywnościowego, który jest wyzyskujący, więc jak się z tego wydostać? Cóż, płacimy trochę więcej za czekoladę fair-trade i wtedy czujemy się z tym lepiej.

Rachel Sugar

Czy to złe?

Alan Levinovitz

To dobrze. To jest dobre w taki sam sposób, w jaki dobre były odpusty, czyli jeśli troszczyłeś się o kościół, chciałbyś go sfinansować. W tym sensie kupowanie sprawiedliwego handlu lub kupowanie żywności pochodzącej ze zrównoważonych źródeł lub etycznie produkowanego mięsa w Whole Foods – na cokolwiek wydajesz dodatkowe pieniądze – myślę, że w zasadzie nie jest to zła rzecz. Ale podobnie jak odpusty, myślę, że istnieje złudzenie, że w jakiś sposób to wszystko, czego potrzebujesz. Otóż ​​to. System jest naprawiony; możesz po prostu kupić swój sposób na naprawę systemu.

Jestem głęboko podejrzliwy wobec tego impulsu. Chociaż współczuję ludziom, którzy uważają, że popieranie naturalnych rzeczy jest głupie i że rolnictwo przemysłowe karmi wielu ludzi, i pomimo wielu błędów, sprawy powoli się poprawiają i jest coraz mniej ludzi, którzy głodują itp. , Myślę, że to wszystko prawda, ale jestem też bardzo podejrzliwy, gdy ci sami ludzie mówią: „A więc jedyne, co musimy robić, to kupować rzeczy, a jeśli kupimy właściwe rzeczy, w końcu wszystko zostanie naprawione.

To symboliczny sposób na usunięcie się z systemu, który naszym zdaniem jest głęboko wadliwy

Rachel Sugar

Więc co powinniśmy z tym wszystkim zrobić? Wygląda na to, że z jednej strony nie jest irracjonalne, aby ludzie jedli jedzenie, które rozumieją. Z drugiej strony wiele innowacji żywnościowych, które wydają się być odpowiedzią na wiele globalnych problemów – zmiany klimatyczne, głód – jest skomplikowanych. Mięso wyhodowane w laboratorium jest trudne do zrozumienia. GMO są trudne do zrozumienia. Jak powinniśmy myśleć o wartości naturalnego?

Alan Levinovitz

Myślę, że w przypadku przyrody lub natury, musimy zastanowić się, co rozumiemy przez te terminy, a następnie zacząć mówić to, co mamy na myśli, zamiast ukrywać to za terminem.

Myślę, że wszyscy musimy wykonać tę początkową, fundamentalną pracę polegającą na zdefiniowaniu tego, co cenimy i co mamy na myśli, gdy mówimy, że chcemy chronić przyrodę lub jeść naturalną żywność. Musimy zastanowić się, dlaczego chcemy tych rzeczy i spróbować jasno wyrazić to sami, abyśmy w końcu mogli podejmować decyzje między różnymi społecznościami i różnymi jednostkami dotyczące tego, co będziemy jeść lub jak mamy traktować świat, używanie wspólnych terminów, które są jasne, zamiast niejasno teistyczne.

Ale chcesz również, aby pewne rodzaje żywności były dla Ciebie dostępne przez cały czas. To preferencja estetyczna, która nie zgadza się z tym, co naturalne, i będziesz musiał je zrównoważyć, w taki sam sposób, w jaki chcemy być wolni, ale nie chcemy też być całkowicie wolni — wchodzimy w związki . Myślę, że musimy wyizolować wartość tego, co naturalne, oddzielić to od jakiejś deifikowanej natury, a następnie zastanowić się, co w tym cenimy i jak możemy to porównać z innymi rzeczami, które również cenimy.

Wtedy zaczynasz wyobrażać sobie świat, w którym naturalne i nienaturalne rzeczy istnieją obok siebie, w taki sposób, że masz piękne rzeczy i wydajne rzeczy, które nie są tak piękne, istniejące obok siebie. Rzeczywistość jest taka, że ​​jako ludzie zawsze będziemy żyć w równowadze naturalnego i nienaturalnego.

Myślę, że ze względu na to, gdzie jesteśmy technologicznie i jaka jest nasza populacja, te pytania są naprawdę naglące. Nie sądzę, aby uproszczone rozumienie tego, co naturalne, było pomocne, gdy próbujemy się nimi zająć.